Aby odblokować aparat, trzeba najpierw wpisać czterocyfrowy kod PIN, który może różnić się od kodu dla karty SIM. Na zablokowanym telefonie działają jednak numery alarmowe. I właśnie funkcja umożliwiająca korzystanie z numerów alarmowych okazuje się piętą achillesową
iPhone'a. Niedopatrzenie konstruktorów
Apple'a odkrył jeden z forumowiczów serwisu Mac Rumors.
ProblemPo podwójnym naciśnięciu w menu przycisku Home zostaje uruchomiona odpowiednia aplikacja. Są to standardowo numery telefonów z listy Ulubione. Pół biedy, gdyby dało się stamtąd wywoływać jedynie numery zdefiniowane w książce telefonicznej. Gdy jednak któryś z wpisów to adres e-mailowy, wybranie go spowoduje otwarcie nowej wiadomości - po naciśnięciu opcji Przerwij użytkownik zostaje przeniesiony do Skrzynki odbiorczej. Tym samym cała poczta elektroniczna iPhone'a jest do wglądu; zostają załadowane nawet nowe wiadomości. Nawiązanie kontaktu z danym adresem URL spowoduje otwarcie dostępu do przeglądarki, a więc także do wszystkich aktualnie otwartych okien Safari.
RozwiązanieNie istnieje jeszcze rozwiązanie problemu.
ObejścieTymczasowym obejściem, którego możemy użyć do czasu załatania luki przez producenta, jest odpowiednie przeprogramowanie funkcji przycisku Home. Taka modyfikacja spowoduje, że po podwójnym naciśnięciu go ponownie będzie wyświetlane żądanie podania kodu.